04.03 – mega dzień! Złowiliśmy osiem łososi!

Wnioskując z ostaniach wypraw, pokuszę się o stwierdzenie, że spore ilości łososi zagościły w rejonie Helu na dłużej. Nasz dzisiejszy wynik to 14 brań, 11 ryb w holu, z czego osiem sztuk wylądowało w podbieraku. Choć nie było wśród nich żadnego okazu, mieliśmy mnóstwo zabawy. Brania były tak częste, że nie było kiedy zjeść przygotowanego prowiantu 🙂

Read More

13-14. 02 – walentynkowy weekend na wodzie – jedenaście brań, sześć podebranych łososi!

Pierwszego dnia na osiem brań wylądowaliśmy cztery ryby. Sprowokowanie łososia do brania pierwszego dnia wymagało nadania przynęcie silnie rotacyjnej pracy. Jeśli rybka nie spełniała tych kryteriów, była ignorowana. Dodatkowo dzisiejsze łośki upodobały sobie flashery duże. Wszystkie te okolicznościowości sprawiły, że jedynie 50% brań zakończyło się zapięciem ryb.

Read More

Weekend na wodzie 03-04. października

Krótkie info z weekendu. Pływaliśmy w sobotę, ale niestety dopiero po południu rozstawiliśmy wędki. Od 14 do 17 mieliśmy jedno wypięcie z klipsa, na windzie, z głębokości 200 stóp, czyli baardzo głęboko, ale rybka się nie zapięła. Czas płynął zbyt szybko. Dzień umilały nam nadzwyczaj liczni goście, przedstawicieli awifauny.

A pozostali… Dwie kolejne łódki otworzyły sezon łososiowy , WHITE (105 cm) i LENA B trafił swoje 6 kg szczęścia. JD DREAM dziś kończył z rybą 105 cm. W sobotę mniej szczęścia miał GRYNIO TEAM, który próbował bezskutecznie odkuć się w niedziele, ale samotnie pływając po łowisku nie udało im się „skrzyżować” ścieżek z żadnym łososiem.

Podsumowując, z pewnością początek sezonu zbliża się wielkimi krokami, ale wciąż pojedyncze ryby pływają w łowisku. Pomimo dużych odległości między łódkami, nigdzie nie udało się stwierdzić większej koncentracji łososi. Nie pomagały żadne triki, nawroty itp. Teraz czeka nas dłuższy przedmuch i ochłodzenie. Mamy nadzieję, że przyniesie zmiany na lepsze…

Pierwszy jesienny rejs w sezonie 2015/16

W normalnych okolicznościach trzydziestego września zwykłem spędzać nad jedną z pomorskich rzek, najczęściej Redą, do której mam najbliżej. Łowienie troci ostatniego dnia sezonu jest u mnie tak oczywiste, że nawet żona nie planuje mi żadnych zajęć na ten dzień. Wieści znad rzeki niestety nie były optymistyczne, a od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wypadu na łososie. Z powodu różnych obowiązków już dwa razy przełożyłem termin pierwszej wyprawy tej jesieni. Czekałem na idealne warunki, ponieważ planowałem popłynąć wysoko (czytaj daleko na północ). Według mnie to jedyny rozsądny kierunek o tej porze.

Read More

Wyprawa 22.04.- dziewięć łososi i nowy rekord Kingfishera – 117 cm i 18,5 kg!!! –

Decyzja o wyjściu w morze 21.04., w nieco trudniejszych warunkach, opłaciła się. Wprawdzie łowiliśmy w samotności, co w przypadku łososi nie zawsze jest na plus, mimo to skutecznie namierzyliśmy żerujące ryby w dużej liczbie w pobliżu stoku na płytkiej wodzie. Wiedza ta okazała się bezcenna w dniu następnym. Łowiąc na płytkiej wodzie mieliśmy aż 13 brań.

Read More

21.04. wiatr, woda i łososie

Po dłuższej przerwie znowu mogliśmy polować na łososie. Dziś ze względu na trudne warunki na łowisku byliśmy sami. Nasz wysiłek opłacił się. Łososie były dokładnie tam, gdzie się tego spodziewaliśmy. Ryby wręcz nie pozwoliły rozstawić wędek. Każda próba opuszczenia windy kończyła się natychmiastowym braniem! Choć pierwsza ryba wygrała walkę, to po niespełna godzinie mieliśmy na pokładzie 4 wspaniałe łososie. Największy okaz maił 112 cm 13,15 kg. Pozostały ryby również do małych nie należały – 88 cm (7,5 kg), 98 cm (10,25 kg), 100 cm (10,3 kg).

 

Strona 2 z 3123